Reklama
Przeszukaj serwis SEiRP Rzeszów
Biuletyn Informacyjny SEiRP

2021 - 5 rok represji politycznej

Interpelacja posła Andrzeja Rozenka do ministra sprawiedliwości

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

Interpelacja nr 21089 do ministra sprawiedliwości w sprawie aktualnego stanu spraw w przedmiocie odwołań od decyzji dyrektora ZER MSWiA o ponownym ustaleniu wysokości emerytur i rent policyjnych zawisłych przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Źródło: Sejm RP 



 

Dezubekizacja, czyli odpowiedzialność zbiorowa

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

Dezubekizacja może zrujnować budżet. Już jest skarga w Strasburgu.

Miliardy złotych może zapłacić państwo polskie za sztandarową ustawę PiS, obniżającą emerytury 40 tys. Polaków - w tym 8 tys. wdów i dzieci pobierających renty rodzinne.

To będzie jedna z największych porażek tego rządu. Uchwalono bowiem ustawę, która wszystkich wrzuca do jednego worka, bez badania, co i kto konkretnie robił. Teraz przychodzi czas, że trzeba będzie za ten bubel zapłacić.
Tak to jest, jak ktoś w imię sprawiedliwości dziejowej zabawia się kosztem ludzi - mówi Zdzisław Czarnecki, szef Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.


Dezubekizacja, czyli odpowiedzialność zbiorowa


Ustawa dezubekizacyjna obowiązuje od 1 października 2017 r. Zdaniem obecnych władz ma przywrócić sprawiedliwość i ukarać oprawców systemu totalitarnego.
Problem w tym, że ukarała tysiące osób, które w wolnej Polsce narażały życie, łapiąc przestępców i rozbijając najgroźniejsze gangi.
Ustawa zakłada obniżki emerytur funkcjonariuszy służb i policjantów, którzy choć jeden dzień przepracowali w Służbie Bezpieczeństwa, instytucji podlegającej komunistycznemu MSW, lub w spec-służbach MON.
Nie ma znaczenia, że po weryfikacji przeszli do pracy w Urzędzie Ochrony Państwa, policji czy innych służbach mundurowych i służyli wolnej Polsce.
Po obniżce byli funkcjonariusze organów bezpieczeństwa PRL nie mogą dostawać więcej niż wynosi średnia emerytura. Niektórym obniżono jednak świadczenia do emerytury minimalnej - dziś to 1250,88 zł brutto.


Zagrywki Przyłębskiej, koniec rozprawy, wyroku do dziś nie ma


Decyzję o obniżkach dostało blisko 40 tys. osób, w tym 8 tys. wdów i dzieci pobierających renty rodzinne po mundurowych.
Większość z nich odwołała się do sądu. Ale sądy w aż ok. 12 tysiącach spraw zawiesiły postępowania czekając na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. I do dziś nie zapadają wyroki. Dlaczego? Bo szefowa Trybunału Julia Przyłębska, nie mając pewności, czy nie zostanie przegłosowana przez innych sędziów, nie wyznaczyła terminu wydania orzeczenia. Mimo że sprawa jest w Trybunale od lutego 2018 r. Przyłębska co prawda od razu mianowała się na przewodniczącą składu orzekającego, ale przez dwa lata nie podała nawet terminu rozprawy.
Gdy w końcu wyznaczyła termin, zaczęła przeciągać sprawę, jak tylko się da. Kilkakrotnie przesuwała terminy. W końcu na początku października 2020 r. oświadczyła, że zamyka postępowanie, bo Trybunał ma już dostateczną wiedzę, aby sprawę rozstrzygnąć. Od tego czasu nic się nie dzieje, a na nasze pytania Przyłębska nie odpowiada.


RPO potwierdza - wniosek do Trybunału w Strasburgu


Taka przewlekłość może sporo kosztować budżet.
- Mamy informację, że już wpłynęła co najmniej jedna skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - mówi "Wyborczej" Tomasz Oklejak, naczelnik Wydziału Spraw Żołnierzy i Funkcjonariuszy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
Wnioskodawca powołuje się na art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który mówi, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie. Co oznacza ten wniosek?
Trybunał może teraz zasądzić wypłatę przez państwo polskie odszkodowania skarżącemu. Gdy zapadnie taka decyzja można domniemywać, że inni pójdą podobną drogą i do Trybunału zgłosi się np. 20 tys. mundurowych. Wtedy kwota odszkodowania może być bardzo znacząca.


Sąd Najwyższy z pomocą


Na szczęście w międzyczasie, nie czekając na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, w sprawie dezubekizacji wypowiedział się Sąd Najwyższy.
16 września 2020 r. siedmiu sędziów Sądu Najwyższego orzekło, że nie można karać obniżeniem emerytury wszystkich tylko dlatego, że pracowali w danej instytucji - wymienionej w ustawie dezubekizacyjnej i zaliczonej do służby na rzecz totalitarnego państwa. Trzeba - zdaniem SN - w każdej sprawie osobno badać, czy dany funkcjonariusz, pracując w danej instytucji łamał prawa człowieka (a więc np. działał przeciwko opozycji czy Kościołowi).
Wielu mundurowych, powołując się na wyrok SN, pisze więc wnioski do sądów o odwieszenie ich spraw i wydanie wyroku.
- Już ok. 200 osób wygrało dzięki decyzji SN swoje sprawy w I instancji - mówi Zdzisław Czarnecki.
- W większości spraw Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA złożył odwołanie. Z naszych informacji z lutego 2021 r. wynika, że 114 spraw jest w sądzie apelacyjnym i tu czeka na prawomocne wyroki - dodaje Czarnecki.
Na razie - jak mówi Czarnecki - nie ma żadnej ostatecznej decyzji sądu apelacyjnego oddalającego roszczenia mundurowych. - Gdy jednak zapadnie, będziemy namawiać i inspirować funkcjonariuszy, aby też składali skargi do Strasburga. Tylko że już nie o odszkodowanie za przewlekłość postępowania, ale o uznanie ustawy dezubekizacyjnej za bezprawną. To by oznaczało, że wszystkim poszkodowanym trzeba by wypłacić ok. 2 mld zł samego wyrównania - dodaje szef Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.
Niestety, nie wszyscy doczekają sprawiedliwości. - Z zebranych przez nas danych wynika, że zmarło już 1500 osób, które wystąpiły na drogę sądową,a przez opieszałość Trybunału nie doczekało sprawiedliwości - mówi Zdzisław Czarnecki.

Źródło: http://kielce.seirp.com.pl

 

IPN - Zasłużony Obrońca Dezubekizacji

Tekst: Powiększ / Pomniejsz
 

List FSSM RP do Sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

Z ogromnym zdziwieniem przyjęlismy doniesienia prasowe o powrocie na wokandę TK sprawy zgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy z 16 grudnia 2016 r. zwanej przez nas represyjną. Jeszcze w październiku ub. roku Prezes TK uznała, że stanowisko Trybunału w tej sprawie zostało uzgodnione i zapowiedziała ogłoszenie wyroku. Nie rozumiemy dlaczego to do tej pory nie nastąpiło, ani tym bardziej dlaczego sprawa ma być ponownie rozpatrywana, skoro nie pojawiły się żadne nowe okoliczności taką decyzję uzasadniające. Napisaliśmy więc do sędziów TK licząc na to, że wpłyną jakoś na Prezes TK i opinia publiczna doczeka się oficjalnej informacji na ten temat.



 

Trybunał Konstytucyjny będzie od nowa badał ustawę represyjną

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" w oparciu o pismo Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Trybunał Konstytucyjny który już od trzech lat bada przepisy ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin, które pozwoliły obniżyć emerytury i renty ponad 40. tysiącom byłych funkcjonariuszy służb mundurowych, zajmie się badaniem konstytucyjności tej ustawy od nowa.

Dzieje się tak mimo kilkukrotnego przekładania terminów rozpatrzenia, czterech posiedzeń pełnego składu TK, odwoływania terminu ogłoszenia i stwierdzenia na ostatnim posiedzeniu, że "Trybunał Konstytucyjny uznaje sprawę za dostatecznie wyjaśnioną do wydania orzeczenia". "Dziennik Gazeta Prawna" puentuje swój artykuł tak: "Ponieważ sprawa "otwarcia na nowo" rodzi wiele pytań, zwróciliśmy się do TK z prośbą o wyjaśnienia. Dostaliśmy krótką odpowiedź z potwierdzeniem, że "rozprawa została otwarta na nowo". Na stronie trybunału jeszcze wczoraj wieczorem wisiała informacja, że sprawa P4/18 "jest w toku".

Nie będziemy tych informacji komentować, gdyż wymagałoby to użycia języka jeszcze ostrzejszego niż ten którym posługuje się przywódczyni Strajku Kobiet. Wiemy jednak, że żadna władza nie trwa wiecznie. Niegodziwość nie zostanie zapomniana.

Jesteśmy przekonani, że mimo powyższego, sądy nie będą się uchylać od obowiązku bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia każdej z zalegających już od czterech lat spraw, zgodnie z zasadami wyrażonymi w Konstytucji RP i Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Sądy powinny się śpieszyć - ponad dwa tysiące osób nie doczekało się wyroku.

Zamiast własnego komentarza przedstawiamy gorący zapis opublikowany na Facebooku przez posła Andzeja Rozenka. Andrzej Rozenek - https://www.facebook.com/andrzej.rozenek.3

Pseudo-Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej miesza nie tylko w sprawie fundamentalnych praw kobiet.

Na życzenie swojego pryncypała z Żoliborza Przyłębska wykonała ruchy również w kwestii ustawy represyjnej, która spowodowała bezpośrednio śmierć 62 osób. Ale zacznijmy od początku. Popatrzmy jak Trybunał Przyłębskiej przewleka wydanie wyroku w sprawie niekonstytucyjności ustawy represyjnej.

- Rok 2018. Sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie niestety zadali pseudo-Trybunałowi pytanie o konstytucyjność ustawy represyjnej.

- Minęły 2 lata błogiej bezczynności kulinarnego odkrycia Jarosława Kaczyńskiego. Aż wreszcie...

- 17.03.2020 r. - pierwszy termin rozpatrzenia sprawy (przełożony)

- 21.04.2020 r. - drugi termin (przełożony)

- 19.05.2020 r. - trzeci termin (przełożony)

- 15.07.2020 r. - rozprawa (zawieszona)

- 18.08.2020 r. - rozprawa (odroczona)

- 11.09.2020 r. - rozprawa

- 06.10.2020 r. - rozprawa i zamknięcie postępowania

- 13.10.2020 r. - pierwszy termin ogłoszenia wyroku (odwołany)

- 20.10.2020 r. - drugi termin ogłoszenia wyroku (odwołany)

Zgodnie z prawem wyrok powinien być ogłoszony w dwa tygodnie po zamknięciu postępowania. W skrajnych przypadkach można mówić o 30 dniowym terminie. Zatem ostateczny termin ogłoszenia wyroku minął 6 listopada zeszłego roku.

I co? Blisko trzy miesiące po upłynięciu wszelkich zgodnych z prawem terminów Przyłębska postanowiła (jak informuje dziś Dziennik Gazeta Prawna) od nowa rozpocząć postępowanie. Czyli kwestia ustawy represyjnej będzie rozpatrywana przez Pseudo-Trybunał Konstytucyjny drugi raz. Co to znaczy?

Po pierwsze jest to gra na czas. W lipcu kończy się kadencja sędziego Leona Kieresa. Przyłębska liczy, że nominat PiS, który zastąpi sędziego Kieresa, wykona polecenie Kaczyńskiego i uzna, jawnie sprzeczną z Konstytucją ustawę z 16 grudnia 2016 roku, za prawo zgodne z ustawą zasadniczą.

Po drugie widać z powyższego kalendarza i manipulacji jakie mają miejsce wokół wydania wyroku w tej sprawie, że nawet sędziowie nominowani przez PiS (a tacy mają już większość w Trybunale Przyłębskiej) mają ogromny problem z podpisaniem się pod wyrokiem mówiącym, że ustawa która jest w istocie okrutną zbrodnią parlamentarną, ma cokolwiek wspólnego z konstytucyjnością. Gdyby Przyłębska mogła liczyć na większość, na pewno wyrok zapadłby rychło. Tymczasem sprawę odwlekano, zyskując czas na "urabianie" niepokornych sędziów. To pokazuje jasno jak bardzo ustawa represyjna odbiega od standardów demokratycznego państwa. Tak fundamentalnie łamie podstawowe prawa człowieka, że nawet pisowski pseudo-Trybunał nie może się pod tym podpisać! Podpisali się nawet pod bandyckim wyrokiem w sprawie kobiet, który w istocie jest zezwoleniem na ich torturowanie, a pod "dezubekizacją" (to fałszywe określenie, nie mające związku z faktyczną treścią ustawy) podpisać się nie mieli odwagi!

Wszystkim, którzy jeszcze mają jakiekolwiek wątpliwości w sprawie ustawy represyjnej, proponuję zastanowić się na chłodno - jak potwornie złe musi to być prawo, że nawet pisowski pseudo-Trybunał Przyłębskiej nie potrafił znaleźć większości dla klępnięcia zgodności ustawy z Konstytucją?

Dlatego uważam, że sprawa ustawy represyjnej nie jest tylko sprawą niewielkiego środowiska emerytów mundurowych. To sprawa dotykająca fundamentów państwa prawa. Widać w niej jak w soczewce, o co chodzi Kaczyńskiemu: o odebranie praw nabytych, o wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej i odebranie prawa do sprawiedliwego sądu.

Dziś mundurowi, jutro TY!!!

Wszystkich zainteresowanych odsyłamy do komentarzy Dziennika Gazety Prawnej, Gazety Wyborczej i innych mediów:

TK bada ustawę dezubekizacyjną od trzech lat. Zacznie od nowa https://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/8077922,ustawa-dezubekizacyjna-prace-w-tk-od-nowa.html?fbclid=IwAR0C6NWxaI8JYv0AxmG5g2RPvEshgoYblbfvEzurCBkhxGXc_b3v_eAC3JI

Na wyrok w sprawie dezubekizacji poczekamy nawet 10 lat. To efekt decyzji Przyłębskiej https://wyborcza.pl/7,155287,26724926,po-trzech-latach-zwloki-dezubekizacja-zamiast-konca-i-wyroku.html

Dezubekizacja i kolejna gra na czas. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/dezubekizacja-i-kolejna-gra-na-czas/exxqgwv,79cfc278

Źródło: seirp.pl

 
Więcej artykułów…